babka ziemniaczana po podlasku

Na Podlasiu są potrawy, których zapach potrafi przywołać wspomnienia szybciej niż stare fotografie. Dla mnie jedną z nich jest babka ziemniaczana. Kiedy rumieni się w piekarniku, cały dom wypełnia aromat pieczonych ziemniaków, cebuli i boczku. Od razu przypominają mi się rodzinne spotkania, podczas których nikt nie pytał, czy babka będzie na stole. Było oczywiste, że będzie - gorąca, z chrupiącymi brzegami i miękkim, wilgotnym środkiem.

W naszej rodzinie nigdy nie traktowaliśmy jej jak wyszukanej potrawy. To było po prostu uczciwe, podlaskie jedzenie, przygotowane z produktów, które niemal zawsze znajdowały się w domu. Ziemniaki, cebula, jajka, kawałek boczku i trochę cierpliwości podczas pieczenia. Właśnie w tej prostocie kryje się jej największa siła.

Dzisiaj przygotowuję babkę ziemniaczaną w Thermomixie® TM7. Urządzenie wyręcza mnie w najbardziej pracochłonnej części, czyli rozdrabnianiu ziemniaków i cebuli. Nie trzeba wyciągać tarki, a cała masa powstaje w jednym naczyniu miksującym. Smak pozostaje jednak dokładnie taki, jaki pamiętam z rodzinnego domu.

Babka ziemniaczana w Thermomixie TM7

Z podanej ilości składników przygotujesz około 6-8 porcji. Samo wykonanie masy zajmuje mniej więcej 20 minut, natomiast pieczenie trwa od godziny do półtorej, zależnie od wielkości formy i rodzaju ziemniaków.

Składniki

  • 750 g mączystych ziemniaków, obranych i pokrojonych na kawałki
  • 100 g cebuli, przekrojonej na pół
  • 1-2 ząbki czosnku, opcjonalnie
  • 70 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 1-1½ łyżeczki soli
  • ¼-½ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 300 g boczku pokrojonego w niewielką kostkę
  • masło do posmarowania formy
  • bułka tarta do oprószenia formy
  • Przygotowanie krok po kroku

Rozgrzej piekarnik do 200°C, wybierając grzanie góra-dół. Formę o wymiarach około 24 × 30 cm lub naczynie żaroodporne o podobnej pojemności dokładnie posmaruj masłem i oprósz bułką tartą. Dzięki temu babka łatwiej odejdzie od brzegów, a jej spód zyska przyjemnie przypieczoną warstwę.

Boczek przełóż na patelnię i smaż powoli, aż lekko się zarumieni, a część tłuszczu się wytopi. Jeżeli boczek jest dość tłusty, nie musisz dodawać oleju. Chudszy można podsmażyć na jego niewielkiej ilości. Nie smaż boczku zbyt mocno, ponieważ będzie jeszcze długo piekł się razem z ziemniakami.

Do naczynia miksującego Thermomixa TM7 włóż ziemniaki, cebulę i czosnek. Dodaj mąkę, jajka, sól, pieprz oraz kwaśną śmietanę. Rozdrabniaj przez 20-30 sekund na obrotach 5.

Po otwarciu pokrywy sprawdź masę kopystką. Powinna być jednolita, ale nie całkowicie gładka - w babce dobrze wyczuwalna struktura ziemniaków jest częścią jej uroku. Jeżeli pozostały większe kawałki, ustaw jeszcze 10 sekund na obrotach 5.

Konsystencja może się nieco różnić w zależności od odmiany ziemniaków. Gdy masa jest bardzo rzadka i wodnista, dodaj dodatkową łyżkę mąki i krótko wymieszaj. Nie należy jednak przesadzać z jej ilością, ponieważ zbyt dużo mąki sprawi, że babka stanie się ciężka i zbita.

Do masy dodaj podsmażony boczek razem z wytopionym tłuszczem. Całość wymieszaj delikatnie kopystką, tak aby kawałki boczku rozłożyły się równomiernie. Następnie przelej masę do przygotowanej formy i wyrównaj powierzchnię.

Piecz przez około 60-90 minut. Po godzinie sprawdź kolor i konsystencję babki. Gotowa powinna mieć wyraźnie rumiany, miejscami chrupiący wierzch oraz ścięty środek. Jeżeli forma jest wysoka, pieczenie może potrwać nieco dłużej. Gdy góra rumieni się zbyt szybko, można pod koniec przykryć ją luźno kawałkiem papieru do pieczenia.

Po wyjęciu z piekarnika pozwól babce odpocząć przez około 10-15 minut. Wiem, że trudno czekać, kiedy cały dom tak pachnie, ale dzięki temu masa lekko się ustabilizuje i łatwiej będzie pokroić ją na równe porcje.

Co decyduje o smaku dobrej babki ziemniaczanej?

Najważniejsze są ziemniaki. Najlepiej wybierać odmiany mączyste, oznaczane zwykle jako typ C lub BC. Zawierają więcej skrobi, dlatego babka dobrze się ścina, a jednocześnie pozostaje miękka w środku. Obranych ziemniaków nie warto długo moczyć ani płukać, ponieważ wypłukujemy wtedy skrobię potrzebną do związania masy.

Drugim sekretem jest boczek. Powinien być wyrazisty, ale nie przesadnie słony. Wytopiony z niego tłuszcz dodany do ziemniaków nadaje babce głębię i sprawia, że jej smak jest bardziej domowy. Czosnek traktuję jako dodatek opcjonalny. Sama często go dodaję, ale tylko jeden lub dwa ząbki, żeby nie zagłuszył cebuli i pieczonych ziemniaków.

Nie warto również skracać pieczenia. Babka potrzebuje czasu, aby jej środek odpowiednio się ściął, a brzegi stały się chrupiące. To właśnie te mocniej przypieczone kawałki z narożników formy najczęściej znikają jako pierwsze.

Z czym podawać podlaską babkę ziemniaczaną?

Najbardziej lubię ją podaną prosto: z kleksem kwaśnej śmietany i ogórkiem kiszonym. Kwaśny, chrupiący ogórek przełamuje tłustość boczku i bardzo dobrze pasuje do pieczonych ziemniaków. Babkę można również podać z sosem grzybowym, szczególnie jesienią, kiedy na Podlasiu pojawiają się świeże podgrzybki i borowiki.

Jeżeli coś zostanie na następny dzień, kroję babkę w grubsze plastry i podsmażam na patelni. Jej brzegi ponownie stają się chrupiące, a środek pozostaje miękki. Czasami mam wrażenie, że właśnie taka odsmażana smakuje jeszcze lepiej niż pierwszego dnia.

Dla mnie ten przepis jest dowodem na to, że Thermomix TM7 nie musi zmieniać charakteru tradycyjnych potraw. Może po prostu ułatwić ich przygotowanie. Babka nadal pachnie jak w rodzinnym domu, nadal ma rumiany wierzch i nadal najlepiej smakuje wtedy, gdy przy stole siedzi kilka bliskich osób.